Zimowe bieganie – ubiór

Zimowe bieganie – ubiór

W poprzednim wpisie coś tam mamrotałem o bieganiu zimą. Zawsze jakiś wstępniak jest na miejscu. Szczególnie że to dopiero pierwsze mrozy. Mam nadzieję, że te porządne i długotrwałe jeszcze nadejdą. Pamiętajmy jednak, że bieganie zimą o cały rytuał przygotowań. Nie wystarczą buty, krótkie portki i jedna z Twoich koszulek technicznych. Kiedy za oknem mróz, na sam ubiór potrzebujesz dłuższej chwili.

3862_1001082349937993_3861916773696334579_nKażdy biegacz dobrze wie, że ubiór na cebulkę to najlepsze rozwiązanie. Jest wygodne, ciepłe i zapewnia odpowiednie odprowadzanie ciepłego powietrza oraz wilgoci. Wielu myśli, że kupienie najdroższych biegowych ciuchów będzie idealnym rozwiązaniem. Błąd! Większość z nich to tylko marki, które bardziej służą lansowaniu się na trasie niż komfortowi. Drogie, nie zawsze znaczy lepsze. Ważne, aby korzystać z ubrań wygodnych, które zostały stworzone dla biegaczy. Chodzi przede wszystkim o koszulkę termo aktywną, bluzę czy kurtkę. One różnią się od tych zwykłych. Bieganie w zwykłej bawełnianej koszulce sprawi, że po kilku kilometrach pot zacznie w nią wsiąkać. Co za tym idzie, mokra odzież będzie powodem wychładzania organizmu.

12498973_1091452900899697_2040827448_nPodczas zimowych wybiegań najważniejsze jest to, aby ubrać się ciepło, ale nie tak, aby się przegrzać. Pierwsza warstwa to bielizna termiczna. Dlaczego akurat termiczna? Przede wszystkim dlatego, że jest ona oddychająca – odprowadzi wilgoć na zewnątrz. Na to ubieramy długie spodnie dresowe lub legginsy (ja preferują drugą opcję). Górna warstwa to koszulka z długim rękawem, bluza czy inny podobny element. Dodatkowo, jeśli temperatura spadła znacznie poniżej zera, ostatnią warstwą może zostać cienka kurtka z dobrą wentylacją. Grube skarpetki to kolejny ważny element. Co prawda nie zawsze sam korzystam, ale jednak warto. O buffie już wspominałem, dlatego nie wracajmy do tematu. Równie istotna jest czapka. Dlaczego? Przez głowę ucieka najwięcej ciepła. Nie rezygnuj z dobrej czapki. Jeśli nie lubisz, zawsze możesz zamienić ją na opaskę. Ważne, aby ochronić uszy i zatoki, które są dość delikatne. Sam mam problemy z zatokami, zatem muszę zwracać na to uwagę. Wierzcie mi. Raz przeziębione zatoki już przy każdej najbliższej okazji będą dawać Wam się we znaki.

Dbajcie, o siebie. Bieganie zimą jest o wiele lepsze niż to latem. Jednak złe przygotowanie może skończyć się kilkudniowym wyłączeniem z treningów. Nie zapomnijcie o tym.

Filip

Autor:Filip

Mam dwadzieścia parę lat, moje plany giną... Biegacz amator, wschodoznawca, brand manager w fajnej firmie, zainteresowany marketingiem internetowym i logistyką.

1 Comment

  • Bieganie Uskrzydla

    12 stycznia 2016 at 23:48 Odpowiedz

    Bielizna termiczna w zimie to podstawa. Najlepsza jeszcze jakaś markowa, bo słabej jakości nic nie daje (mówię tutaj o supermarketach i ich tanich produktach). Jeśli zdjęcie otwierające jest Twojego autorstwa, to piękna zimę tam macie 😉 Bieganie w takich warunkach to dopiero przyjemność 😉 Pozdrawiam, Kamil. Fajny blog.

    View Comment

Komentuj