Jak chorować i nie zwariować

Choroba może dopaść każdego, nawet najbardziej wysportowanego człowieka. Wtedy nie ma rady, trzeba odpuścić. Mój ostatni trening odbył się tydzień temu. Cóż, od tamtej pory zdążyłem pozbyć się większości objawów, jeden niestety pozostał. Zatoki! Odkąd pamiętam mam z nimi problem. Kiedy tylko robi się chłodniej, już zaczynam ubierać czapkę albo przepaskę. Jednak to nie zawsze pomaga. W moim przypadku zatoki naprawdę utrudniają życie. Kiedy boli Cię głowa i połowa twarzy bieganie nie należy do najprzyjemniejszych. W zasadzie nawet nie powinno się biegać. Bo można zniszczyć się całkowicie.
Continue Reading

Facebook
Instagram