Rozcięgno, moje rozcięgno

Poprzedni artykuł opisywał moje problemy z kontuzją. Nieco trudna sprawa, jednak w pewnym sensie udało mi się poradzić sobie z rozcięgnem. Rozumiem, że każdy, chciałby zlikwidować swój problem. Niekiedy jednak sprawa zaszła tak daleko, że może być już za późno.Czytaj dalej

Kontuzje – rozcięgno podeszwowe

Kontuzje to norma u biegaczy. Mówi się, że każdy z nas jest właśnie po kontuzji, w jej trakcie lub po niej. Cóż w moim przypadku różnie bywa, ale akurat teraz próbuję uporać się z czymś straszliwie uporczywym, co daje o sobie znać podczas prawie każdego treningu — rozcięgno podeszwowe. Temat raczej ciągnąć będzie się przez kilka wpisów, więc zacznę od opisu mojego problemu, bo zapewne duża część biegaczy już się z nim spotkała.

Zacznijmy od tego, czym w ogóle jest rozcięgno. Otóż jest to pasmo o włóknistej strukturze, które łączy piętę z palcami. Rozpoczyna się od części przyśrodkowej guza piętowego, następnie dzieli się na pięć części, z której każda przyczepia się do podstawy każdego palca.

Big_Feet_(5967203260)Problem powstaje, kiedy rozcięgno nadmiernie się spina, wtedy zwyczajnie zaczyna nas boleć. Są to różne miejsca, jednak zwykle ból objawia się w okolicach pięty. W moim przypadku jest to wewnętrzna część lewej stopy zaraz przy pięcie. Diagnoza? Jest bardzo prosta, oczywiście również możemy się mylić, jednak w wielu przypadkach jest to rozcięgno. Objawy?

• Wstajesz rano, pierwsze kilka kroków wiąże się z bólem w okolicach pięty, który znika po kilkunastu krokach
• Przy dłuższym wysiłku ból pojawia się ponownie – dłuższy spacer, bieganie,
• Ból pięty pojawia się nawet bez wysiłku.

Oczywiście, objawów jest znacznie więcej, jednak głównie dotyczą okolic pięty. Uciążliwy ból doskwiera nie tylko w trakcie chodzenia, ale i w trakcie odpoczynku. Zapalonemu biegaczowi nie przeszkodzi on w rankingach, bo przecież po kilku przebytych kilometrach ból ustaje, niestety tylko po to, aby uderzyć ze zdwojoną siłą kolejnych kilka-kilkanaście kilometrów dalej.

Najczęstsza dolegliwość biegaczy? Cóż, jestem w tych 10%, których problem dotyka, ale nie ma co się martwić. Wystarczy zareagować w porę. Zatem jeśli myślisz, że przerwa w bieganiu i smarowanie maścią pomoże, jesteś w błędzie. Tutaj trzeba implementować naprawdę gruby kaliber, ale o tym w kolejnym wpisie 🙂

5 rzeczy, które dało mi bieganie

Każdy z nas miał jakieś swoje wewnętrzne powody, dla których zaczął biegać. Ja też miałem swoje! Jednak co daje bieganie? Co możemy osiągnąć dzięki kilku godzinom biegania tygodniu? Zgubienie wagi, budowę mięśni, polepszenie zdrowia? To są oczywiste oczywistości, a korzyści z biegania jest znacznie więcej. Sprawdź, co ja zyskałem dzięki regularnym treningom, a może sam zaczniesz hasać niczym gazela! Oto pięć najważniejszych rzeczy, które dało mi bieganie.

Czytaj dalej

Moja historia

Miłość do biegania nie narodziła się szybko. Uczucie tliło się nieco w kilku miejscach, aby dopiero po kilku dobrych miesiącach męczarni wybuchło niczym Wezuwiusz.

Czytaj dalej

No siema!

Wielkie HEJ wszystkim moim czytelnikom. Tym którzy są tutaj pierwszy raz i tym, którzy już kiedyś trafili na jakiś mój wpis, fanpage czy tekst. Mam nadzieje, że zostaniecie ze mną na dłużej niż jeden artykuł!

Czytaj dalej