No siema!

No siema!

Wielkie HEJ wszystkim moim czytelnikom. Tym którzy są tutaj pierwszy raz i tym, którzy już kiedyś trafili na jakiś mój wpis, fanpage czy tekst. Mam nadzieje, że zostaniecie ze mną na dłużej niż jeden artykuł!

O czym chcę pisać? Odpowiedź jest prosta! O amatorskim bieganiu. O wszystkim, co mnie raduje, zwraca moją uwagę, ale też o tym, co mnie boli, nurtuje, a nawet irytuje, bo i takie tematy z całą pewnością się znajdą.

Co mnie inspiruje? Zaczął Chris Kwacz na jego On The Move, a że historie mamy podobne. No poza tym, że jestem trochę młodszy. Więc skoro on może się tym wszystkim dzielić, pomyślałem – dlaczego nie ja? Zebranie się zajęło mi dobre 3 miesiące – dobrze, że na treningi wychodzę żwawiej. Domena leżała 2 tygodnie, ale cóż w końcu narodził się The Runner.

O mnie? Wieczny student – na szczęście nie spadochroniarz – zwyczajnie lubię studiować i pcham się na coraz to kolejne kierunki. Marzę o pracy w dyplomacji, ale bycie copywriterem też jest spoko. No i najważniejsze – biegacz amator!

Moja przygoda z bieganiem trwa już sześć lat – tysiące kilometrów, kilka par butów, kilka kontuzji, zawodów, medali i życiówek. Biegowy motywator! Wystarczy, że zobaczysz zdjęcie sprzed biegowej gorączki, a uwierzysz. Motywowanie do biegania do moje ulubione zajęcie – tata do końca życia będzie pamiętał, że jego pierwszy półmaraton przebiegliśmy wspólnie. No może nie do końca bo z godzinną różnicą… Razem za to stanęliśmy na mecie i do tej pory ciężko powiedzieć, który z nas był bardziej dumny.

Tyle na temat 🙂

Zachęcam do kolejnych kilometrów pokonanych u mojego boku.

Filip

Autor:Filip

Mam dwadzieścia parę lat, moje plany giną... Biegacz amator, wschodoznawca, brand manager w fajnej firmie, zainteresowany marketingiem internetowym i logistyką.

Brak komentarzy

Komentuj